Jakie istniały najbardziej skuteczne formacje wojskowe na świecie?

Wojna jest niestety nieodłącznym elementem ludzkiej historii, co wiąże się z rozwojem zbrojeń, formacji wojskowych czy samej broni. Współcześnie bardzo realnym zagrożeniem może być bomba atomowa, wodorowa czy broń biologiczna, a do najbardziej znanych jednostek specjalnych zalicza się:

  • rosyjski oddział „Alfa”;
  • GIGN, czyli francuska Grupa Interwencyjna Żandarmerii Narodowej;
  • „Sajjeret Matkal” z Izraela i wiele innych.

Tymczasem historia uczy, że warto poznać różne sposoby walki, nawet te należące już do przeszłości, aby zwyciężyć i przewidzieć ruchy przeciwnika. O tym właśnie jest książka autorstwa Cole Myke Legion kontra falanga. Epicka walka piechoty starożytnego świata z TaniaKsiazka.

Dlaczego falanga była tak skuteczna?

Efektywność stosowania falangi na polu bitwy uzależniona była przede wszystkim od poziomu wyszkolenia żołnierzy, którzy tworzyli długą, nawet na kilka kilometrów linię frontu. Użycie falangi było skuteczne głównie na terenie płaskim, gdyż teren pofałdowany niósł ryzyko rozerwania falangi. Falanga to sposób walki starożytnej piechoty greckiej, a następnie macedońskiej i hellenistycznej. Już dowódcy wojskowi w VII wieku p.n.e. opracowali skuteczny sposób wygrywania starć, gdzie najważniejszym czynnikiem był człowiek. Ta formacja wojskowa przez długi okres  była niemal niezwyciężona, ale pojawił się legion w starożytnym Rzymie. Autor w ciekawy i przystępny sposób opisuje sposób walki, przebieg najbardziej znanych bitew starożytnego świata (pod Herakleą -280 p.n.e.), Askulum, Benewentem (275 p.n.e.) czy Pydną (168 p.n.e.), gdzie do starcia stanęły falanga i legion. Autor wyjaśnia, co miało wpływ na zwycięstwo i przegraną oraz jak wyciągano wnioski po kolejnych bitwach. Książka oprócz fascynujących faktów zawiera kilkadziesiąt kolorowych ilustracji, na których znajduje się uzbrojenie i wyposażenie hipolitów czy legionistów oraz plany bitew. Autor w fascynujący sposób przedstawia emocje pola bitwy, na którym od starożytnego Sumeru rządziła ciężka piechota, czyli falanga. Czytelnik dowie się z tej pozycji, dlaczego legion zdominował kolejne bitwy starożytnego świata. Rzymski legion odznaczał się z kolei takimi cechami jak:

  • elastyczna organizacja;
  • uniwersalna taktyka czy
  • żelazna dyscyplina.

Cechy te miały wpływ na skuteczność sposobu walki legionów w całym starożytnym świecie. Każdy czytelnik żądny wiedzy zrozumie na czym polegał fenomen tych dwóch formacji wojskowych, gdzie najbardziej istotnym ogniwem był człowiek. Zachętą do sięgnięcia po tą pozycję powinien być fakt, że autor książki jest cenionym pisarzem fantasy i science fiction.

WpWojna jest niestety nieodłącznym elementem ludzkiej historii, co wiąże się z rozwojem zbrojeń, formacji wojskowych czy samej broni. Współcześnie bardzo realnym zagrożeniem może być bomba atomowa, wodorowa czy broń biologiczna, a do najbardziej znanych jednostek specjalnych zalicza się:

  • rosyjski oddział „Alfa”;
  • GIGN, czyli francuska Grupa Interwencyjna Żandarmerii Narodowej;
  • „Sajjeret Matkal” z Izraela i wiele innych.

Tymczasem historia uczy, że warto poznać różne sposoby walki, nawet te należące już do przeszłości, aby zwyciężyć i przewidzieć ruchy przeciwnika. O tym właśnie jest książka autorstwa Cole Myke “Legion kontra falanga. Epicka walka piechoty starożytnego świata“.

Dlaczego falanga była tak skuteczna?

Efektywność stosowania falangi na polu bitwy uzależniona była przede wszystkim od poziomu wyszkolenia żołnierzy, którzy tworzyli długą, nawet na kilka kilometrów linię frontu. Użycie falangi było skuteczne głównie na terenie płaskim, gdyż teren pofałdowany niósł ryzyko rozerwania falangi. Falanga to sposób walki starożytnej piechoty greckiej, a następnie macedońskiej i hellenistycznej. Już dowódcy wojskowi w VII wieku p.n.e. opracowali skuteczny sposób wygrywania starć, gdzie najważniejszym czynnikiem był człowiek. Ta formacja wojskowa przez długi okres  była niemal niezwyciężona, ale pojawił się legion w starożytnym Rzymie. Autor w ciekawy i przystępny sposób opisuje sposób walki, przebieg najbardziej znanych bitew starożytnego świata (pod Herakleą -280 p.n.e.), Askulum, Benewentem (275 p.n.e.) czy Pydną (168 p.n.e.), gdzie do starcia stanęły falanga i legion. Autor wyjaśnia, co miało wpływ na zwycięstwo i przegraną oraz jak wyciągano wnioski po kolejnych bitwach. Książka oprócz fascynujących faktów zawiera kilkadziesiąt kolorowych ilustracji, na których znajduje się uzbrojenie i wyposażenie hipolitów czy legionistów oraz plany bitew. Autor w fascynujący sposób przedstawia emocje pola bitwy, na którym od starożytnego Sumeru rządziła ciężka piechota, czyli falanga. Czytelnik dowie się z tej pozycji, dlaczego legion zdominował kolejne bitwy starożytnego świata. Rzymski legion odznaczał się z kolei takimi cechami jak:

  • elastyczna organizacja;
  • uniwersalna taktyka czy
  • żelazna dyscyplina.

Cechy te miały wpływ na skuteczność sposobu walki legionów w całym starożytnym świecie. Każdy czytelnik żądny wiedzy zrozumie na czym polegał fenomen tych dwóch formacji wojskowych, gdzie najbardziej istotnym ogniwem był człowiek. Zachętą do sięgnięcia po tą pozycję powinien być fakt, że autor książki jest cenionym pisarzem fantasy i science fiction.

Książka zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com

Spektakularne walki sprzed tysiąca lat

Jak walczyło się dawniej?

Legion kontra falanga. Epicka walka piechoty starożytnego świata” to opowieść, którą snuje dla nas Myke Cole, pełna żartów, lekkości, ale też bardzo dużej dawki wiedzy historycznej. W swojej fabularyzowanej opowieści autor przekazuje nam dosłownie wszystko, co musimy wiedzieć o rzymskich i greckich starciach. W detalach przedstawia ich sposób uzbrojenia, taktykę, walkę wręcz, innowacje wojskowe, a nawet to, co kopiowali od siebie nawzajem.

Żeby stanąć do walki w dawnych czasach trzeba było posiadać kilka podstawowych rzeczy. Pierwszą była nie nowoczesna broń, ale liczebność wojska. Takiego, które najlepiej z daleka wygląda przerażająco. Tu warto było żyć w zgodzie z barbarzyńcami, których stawiało się na pierwszej linii. Oni mieli gdzieś, czy drugi regiment jest wyszkolony, posiada broń czy potrafi coś, co miałoby ich zbić z tropu. Barbarzyńcy nacierali na innych jak tarany, nie bacząc na rodzaj obrażeń (pogryzienia, odcinanie kończyn a następnie tłuczenie cię nimi), czy ilość walk, które muszą stoczyć danego dnia. Ile było trzeba, tyle walczyli. Kiedy ich złota era się skończyła należało faktycznie rozejrzeć się za innym sposobem walki i zdobywania nowych ziem.

Kto był lepszy? Rzymianie czy Grecy?

By dobrze odpowiedzieć na to pytanie, należy przyjrzeć się zarówno treningom jak i mobilizacji żołnierzy. Mamy zabiegi taktyczne, uczące sprytu, ale też testy na wytrzymałość, czyli wycieńczające i niekiedy doprowadzające do omdlenia ze zmęczenia i deprawacji snu pomysły na walkę wręcz. Długość szkolenia i wiek też ma znaczenie. Grecy dobierali młodych chłopców, których szkolili latami, Rzymianie brali każdego kto chciał (a jak nie chciał to mu kazali) i uczyli wszystkiego, co niezbędne do przeżycia, maksymalnie w kilka miesięcy. Jak zbliżała się bitwa, to i kilka dni musiało wystarczyć. Ważne było przygotowanie aprowizacyjne i zwiadowcze. Czyli w skrócie – dobry żołnierz to taki, który potrafi się kamuflować i mało je. Reszta jest do dopracowania.

Różnice między dwoma stylami walki zależały nie tylko od tego, czy posiadali kopie i hełmy albo zbroje i tarcze. Kiedy dowiemy się więcej i z łatwością przyswoimy proces przygotowawczy, będziemy mogli wybrać się na prawdziwą bitwę. I to niejedną. Sami będziemy też w stanie ocenić, czy się uda czy nie, gdzie zostały popełnione błędy taktyczne, a gdzie braki w ludziach czy uzbrojeniu dały o sobie znać. We wszystkim pomoże nam gawędziarski, niezwykle lekki i przyjemny w odbiorze, sposób narracji autora.

Książka zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com